Wydarzenia opisane przez Tacyta

Jesteśmy w posiadaniu wiarygodnych świadectw o tym ponurym okresie historii. Dwa z nich zasługują na szczególną uwagę, gdyż pochodzą od pisarzy z odmiennych środowisk, Tacyta i papieża św. Klemensa. Tacyt miał zaledwie 19 lat, gdy rozgrywały się opisywane przez niego wydarzenia. Nie wiemy, czy był ich świadkiem, lecz gdy pisał swoje Annales (Roczniki), miał możność wypytywania tych, którzy je przeżyli. Papież z lat 88-97, a więc trzeci następca św. Piotra, którego najprawdopodobniej znał, św. Klemens, był Rzymianinem i jego bez wątpienia można uważać za bezpośredniego świadka wydarzeń26. Chcąc ogólnikowo podać liczbę ofiar prześladowań rozpoczętych przez Nerona, Tacyt i św. Klemens używają dokładnie tego samego wyrażenia: „ogromne mnóstwo ofiar”. Wiele oznak pozwala przyjąć, że olbrzymia liczba żyjących w stolicy chrześcijan zapłaciła ciężką daninę za zbrodnicze szaleństwo, jakim potrafił Neron zarazić Rzymian. Wiemy, iż donosy napływały o tyle łatwiej, że przed rokiem 64 chrześcijanie żyli w atmosferze względnego spokoju, pozwalającego im na nieorganizo- wanie konspiracji, która będzie cechowała Kościół rzymski przez następne dwa i pół wieku. Szerszy ogół nie znał ich przynależności wyznaniowej. Wiemy również, że od czasów panowania Klaudiusza policja kontrolowała szczególnie skrupulatnie żydowskie środowisko Rzymu, głównie na Zatybrzu, dzielnicy wstrząsanej okresowo niesnaskami między Żydami przywiązanymi do prawa mojżeszowego i judeochrześcijanami. Nietrudno zatem było znać tych ostatnich. Niektórzy autorzy utrzymują zresztą, że w takich okolicznościach aresztowany został św. Piotr.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>