Włoscy mężczyźni

Szukając idealnego mężczyzny zastanawiamy się czy idealny będzie dla nas rodak czy może cudzoziemiec. Weźmy pod lupę włochów...

więcej

Włoska kawa

Picie kawy we Włoszech jest bardzo popularne, więc nie ma nic dziwnego w tym że Włosi słyną z najlepszej kawy na świecie...

więcej

Kuchnia włoska

Podróżując do Włoch, do Rzymu czy Watykanu musimy wiedzieć że kuchnia włoska jest jedną z najbardziej znanych i cenionych uchni we współczesnym świecie...

więcej

SYLWESTER II

Po Grzegorzu V, zmarłym 18 lutego 999 roku, wybrany został papieżem 2 kwietnia mnich benedyktyński Gerbert, znany pod imieniem Sylwestra II, jedna z najbardziej niezwykłych postaci wszystkich czasów. Młody Gerbert, urodzony w Owernii w roku 938, wychowany przez mnichów w opactwie Saint-Gśraud w Aurillac, dzięki swej przedwcześnie rozwiniętej inteligencji, badawczemu umysłowi i żądzy wiedzy został zauważony przez znakomitego gościa tego klasztoru, hrabiego Barcelony, który zabrał go do Hiszpanii dla dokończenia edukacji. Gerbert oddał się z pasją studiowaniu nauk humanistycznych, nie wahał się udać po nauki do Arabów w Sewilli i Kordowie: nauczył się od nich algebry i astronomii. Interesował się wszystkim – mechaniką i muzyką, filozofią i zegarmistrzostwem, logiką i pedagogiką. Nie zaniedbywał bynajmniej nauk teologicznych, uważał jednak za niezbędne pogłębiać kulturę duchownych. Sformułował z kilkusetletnim wyprzedzeniem zasady badań naukowych, które uważał za bodziec do badań teologicznych. Wolny czas wypełniał konstruowaniem niezwykle pomysłowych mechanizmów, nawet automatów, co spowodowało posądzenie go o czary. Taki człowiek nie mógł pozostać w cieniu. Był opatem w Gubbio w Italii, scholastykiem kierującym szkołą katedralną w Reims, arcybiskupem w tym mieście, a następnie w Rawennie. Najbardziej znakomite osobistości tego okresu zabiegały o jego zdanie i rady, wśród nich Otto, Hugo Kapet, któremu sprzyjał w uzyskaniu korony królewskiej, król Robert II Pobożny i wielu jeszcze innych.

więcej

NARODZINY ORTODOKSJI

Sprawa Focjusza, która była raczej drugorzędną przyczyną schizmy Kościoła bizantyjskiego, zakłócała pontyfikat św. Mikołaja Wielkiego oraz pontyfikat jego pięciu następców – Ha- driana II (867-872), Jana VIII (872-882), Marcina II (882-884), św. Hadriana III (884-885) oraz Stefana V (885-891). Od roku 847 stanowisko patriarchy konstantynopolitańskiego zajmował Ignacy, wielce pobożny i bezkompromisowy kapłan, uznany przez Kościół za świętego. Oburzony niemoralnością, jaka panowała na dworze bizantyjskim i budziła gniew uczciwych chrześcijan, demaskował w płomiennych kazaniach złe prowadzenie się członków rodziny cesarskiej, zwłaszcza Bardasa, brata cesarzowej Teodory i wuja słabego cesarza Michała Pijaka, którym Bardas na swój sposób manipulował. Bardas, podobnie jak Lotar II, wypędził żonę, aby poślubić konkubinę. W 858 roku miał czelność pojawić się na niszy celebrowanej przez patriarchę, gdyż chciał otrzymać komunię. Uznawszy to zachowanie za prowokację, Ignacy wybuchnął: zarzucił publicznie księciu złe zachowanie oraz oświadczył, że pogwałcił on moralność chrześcijańską żyjąc z niegodną kobietą i skazał się sam na ekskomunikę. Incydent ten wywołał zrozumiałą wrzawę. Los Ignacego był przesądzony. Bardas bez trudu wyjednał od Michała Pijaka odwołanie patriarchy z zajmowanego stanowiska i zesłanie go na wyspę Terebinthios.

więcej

Historia Watykanu

Z wolna, w ostatnim trzydziestoleciu II wieku przed Chr. lub na początku I stulecia właściciele rzymscy podjęli pewne roboty na gruntach położonych w górnym biegu rzeki. Spalono zarośla, wykarczowano teren, pobudowano drogi i ścieżki, wzniesiono ogrodzenia, wykopano rowy dla odprowadzenia do Tybru wód spływających ze strumyków, zbudowano chaty dla niewolników, których tu osiedlono, wreszcie próbowano uprawiać ziemię. Próby uprawy ziemi zakończyły się zupełnym niepowodzeniem. Później zasadzono winnice, lecz – wedle świadectwa Marcjalisa – wino okazało się nader liche. Autor ten dwukrotnie zapewnia w swych Epigramachs, napisanych w końcu I wieku naszej ery, że wino z Watykanu nie więcej było warte niż najgorszy ocet.

więcej