NARODZINY ORTODOKSJI CZ. 2

W roku 867 spisek położył kres życiu Michała Pijaka. Jego zabójca, Bazyli I Macedończyk (867-886), nie posiadał żadnego tytułu do korony. Sądził, iż aby stworzyć pozory legalności swojej władzy, będzie zręcznie poprosić papieża o jej uznanie. Z tym zamiarem zamknął Focjusza w klasztorze, przywrócił Ignacego na tron patriarszy i zwrócił się do papieża Hadriana II z prośbą o podjęcie wszelkich kroków dla przywrócenia duchowej łączności między Kościołem wschodnim a Kościołem rzymskim. Sprawa była o tyle doniosła, że upadek pod ciosami muzułmańskiego najeźdźcy patriarchatów Antiochii, Jerozolimy i Aleksandrii spowodował wyjątkowy wzrost znaczenia siedziby konstantynopolitańskiej. Hadrian II odpowiedział na apel Bazylego Macedończyka, zwołując do Konstantynopola w roku 869 ósmy sobór powszechny, ostatni, jaki odbył się na Wschodzie. Sobór przywrócił na pewien czas jedność Kościoła, potwierdzając prymat Rzymu: umocnił Ignacego na stanowisku patriarchy i przeniósł Focjusza do stanu świeckiego.

Bazyli Macedończyk odwołał się do Rzymu, aby umocnić przywłaszczoną władzę. Gdy upewnił się w sprawie trwałości swej dynastii, zdjął maskę. Po śmierci Ignacego kazał zmienić regulamin wyboru patriarchy tak, by uzależniał on przedstawiciela Kościoła od cesarza. Bazylemu potrzebny był patriarcha uległy i oddany. Dlaczego nie wziąć tego, który służył wiernie jego poprzednikowi, Michałowi Pijakowi? Wystarczyło tylko dać mu do zrozumienia, że zamykając go 12 lat wcześniej w murach klasztoru, cesarz nie miał innego zamiaru, aniżeli pozostawić go do dyspozycji patriarchatu… Focjusz zrozumiał to bardzo dobrze. Osadzony ponownie w roku.879 na tronie patriarszym wbrew postanowieniom soboru powszechnego w Konstantynopolu, czuł się bardziej „ortodoksyjny” niż kiedykolwiek wcześniej. Sięgając pamięcią w przeszłość, zabrał się do atakowania Credo Nicejskiego i definicji dogmatów soborowych, dotyczących Trójcy Świętej. Duch Święty pochodzi od Ojca, ale nie od Syna. Filioąue jest wymysłem Rzymu! Rzym odstępuje od ścisłej ortodoksji przekazanej przez Apostołów, której przestrzega jedynie on, Focjusz. Odtąd pogłębia się rysa między Rzymem i Bizancjum aż do momentu, gdy w XI wieku Michał Cerulariusz uczynił z niej przepaść. Bizantyjski zwyczaj dzielenia włosa na czworo i dyskutowania o szczegółach, aby uniknąć omawiania meritum sprawy, musiał być niezrozumiały dla Laty- nów, przyzwyczajonych od stuleci do odziedziczonej po starożytnym Rzymie precyzji i ścisłości myśli.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>