KAROL WIELKI W RZYMIE

Trwało jeszcze oblężenie Pawii, gdy Karol Wielki postanowił udać się do Rzymu, aby spędzić tam Wielkanoc. Przybył do Wiecznego Miasta rankiem w Wielką Sobotę, 2 kwietnia 774 ro ku. Na schodach atrium Bazyliki Sw. Piotra oczekiwał go papież Hadrian. Król Franków chciał postąpić jak inni pielgrzymi, wchodzący na kolanach po schodach Bazyliki i całujący próg. Później dopiero zgodził się na przyjęcie przez papieża z honorami należnymi swojej randze. Hadrian zaprowadził go do konfesji. Papież i król zeszli sami do grobu Księcia Apostołów, aby odmówić tam modlitwę. Informacje zawarte w Liber Ponti- iicalis, która poświęciła kilka linijek tej nabożnej pielgrzymce ad corpus beati Peiri (do ciała błogosławionego Piotra) podają, że wówczas było jeszcze rzeczą możliwą,’oczywiście w sytuacji wyjątkowej, zejść aż do grobu św. Piotra.

Po wyjściu ze świątyni Hadrian i Karol Wielki spotkali się na osobności, aby omówić sytuację. Papież przedstawił trudności, jakie napotkali jego dwaj poprzednicy oraz on sam z powodu wiarołomstwa Longobardów, którzy odstąpili od swych zobowiązań zarówno wobec króla Franków, jak i wobec Ojca Świętego, a również z powodu nie kończących się manipulacji arystokracji rzymskiej, żądnej władzy i pieniędzy. Król zwierzył się papieżowi ze swych zamiarów. Pragnął odbudować Cesarstwo Rzymskie na Zachodzie. Czyż nie był spadkobiercą swego ojca, któremu Stefan II przyznał tytuł i godność patry- cjusza Rzymian? On sam miał świadomość odpowiedzialności za zapewnienie niezawisłości Stolicy Apostolskiej. W tych warunkach miał obowiązek zapobiec powtórzeniu się podobnych trudności. Aby tego dokonać, należało zniszczyć ostatecznie państwo Longobardów i przyłączyć je do państwa Franków, które miałoby w ten sposób wspólną granicę z Państwem Kościelnym. Państwo Kościelne należało powiększyć i umocnić od wewnątrz i od zewnątrz, aby mogło skutecznie przyczynić się do wspólnej obrony. Po zakończeniu rozmów, gdy weszli współpracownicy papieża i króla, Karol Wielki potwierdził uroczyście ,,darowiznę” swego ojca – nigdy nie czynił aluzji do tak zwanej „restytucji” spuścizny po św. Piotrze – dodając do niej Korsykę, Wenecję, południową część Friuli i Istrii. Król obsypał papieża podarkami, a jeszcze bardziej radami. Papież będzie musiał – powiedział – umocnić swoją władzę i nie wahać się przed użyciem siły przeciwko niesfornej arystokracji. Hadrian znalazł’ we Frankach wiernych współpracowników, jakich nie miał w Rzymie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>