BAZYLIKA NA GROBIE CZ. 2

Kiedy w 302 roku cesarz Dioklecjan {284-305) postanowił, po śmierci papieża św. Gajusa (283-296), swego krewnego, być może nawet siostrzeńca, skończyć raz na zawsze z Chrystusową wiarą i rozpętał w tym celu, zwłaszcza na Wschodzie, najgwałtowniejsze z prześladowań, w niektórych częściach Cesarstwa chrześcijaństwo było dostatecznie zakorzenione, aby przedstawiciele władzy cesarskiej powstrzymywali się od wykonywania otrzymanych rozkazów.

W odległych regionach, nękanych rewoltami na tle narodowościowym, władza utrzymywała się jedynie dzięki obecności legionów, a wiele z nich, jak na przykład w Galii, rekrutowało się spośród chrześcijan, W tym rozległym regionie, podobnie jak w Brytanii, którą później określać się będzie jako ,,Wielką” dla odróżnienia jej od Bretanii kontynentalnej, którą zwano wówczas Armoryką – władza cesarska była sprawowana przez Konstancjusza Chlorusa52, ojca przyszłego cesarza Konstantyna. Będąc wielkim politykiem, Konstancjusz Chlorus pojął szybko, że niczego nie wygra, jeśli narzuci siłą decyzje Dioklecjana: „W zgodzie bez wątpienia z biskupami, zadowo lił się zerwaniem kilku dachów domów chrześcijańskich i spisaniem mandatów karnych dla zatajenia swojej odpowiedzialności: lecz jeżeli gallo-rzymscy chrześcijanie posiadali już domy boże i jeżeli ośmielano się zaledwie je dotknąć, to dlatego, że było ich wielu i że wiedziano, iż w razie potrzeby są zdolni do wymuszenia dla siebie szacunku”53.

Szacunek, jaki budzili chrześcijanie, przynajmniej ci, którzy nosili broń, wywodzi się niewątpliwie z niewiarygodnego, szczęśliwego zbiegu okoliczności. Sprawił on, że Konstantyn, syn Konstancjusza Chlorusa i Heleny, przebywał na Wschodzie, gdy w 306 roku dowiedział się, że jego ojciec zachorował ciężko w brytyjsko-rzymskiej osadzie, która miała stać się później miastem York. Konstantyn, zajeżdżając pod sobą konie, przemierzył Europę – ta niezwykła podróż konna wzbudziła podziw współczesnych. Przybył na czas do Brytanii i zastał jeszcze przy życiu konającego ojca. Jego niecodzienny wyczyn, umiejętność podejmowania decyzji, pewność siebie, zaimponowały z miejsca żołnierzom Konstancjusza Chlorusa, którzy okrzyknęli cesarzem syna swego wodza.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>