Monthly Archives Maj 2015

NOWE SOBORY WOBEC NOWYCH HEREZJI CZ.2

Arianizm dzielił jeszcze Kościół, gdy nowa herezja spowodowała zmącenie umysłów. Wybrany na biskupa Konstantynopola w roku 428 Nestoriusz (380-451) głosił już w swych pierwszych homiliach dziwną i niejasną chrystologię. Jego zdaniem Chrystus niezupełnie był Bogiem: w tych warunkach kult Maryi Dziewicy, Matki Chrystusa, okazałby się nie do utrzymania. Biskupi wschodni bardzo przywiązani poprzez tradycję Janową do kultu maryjnego, przedłożyli papieżowi Celestynowi I (422-432) propozycje Nestoriusza. Zwołano w 431 roku do Efezu trzeci sobór powszechny. Ponieważ trudności związane z podróżą znacznie opóźniły przybycie legatów papieskich, głównym animatorem prac soborowych był biskup aleksandryjski, św. Cyryl (380-444). Pod jego wpływem biskupi, Ojcowie soborowi, potępili i usunęli herezjarchę z jego siedziby: „Stosownie do listu naszego Najświętszego Ojca i towarzysza, Celestyna – pisali biskupi – przystąpiliśmy do wydania orzeczenia przeciwko Nestoriuszo- wi”, o czym donosili w następujących słowach: „Siedziba Apostolska biskupa Celestyna wskazała w swych poprzednich listach drogę, jaką należało podążać w tej sprawie, i my spełniliśmy to, co ona zaleciła”. Piękne świadectwo poszanowania prymatu Biskupa Rzymskiego! Ale najbardziej widomym przejawem soboru był uroczysty hołd oddany Maryi Dziewicy, Matce Boskiej, Theotokos. Stał się on prawdopodobnie bodźcem do budowy w Rzymie Bazyliki Santa Maria Maggiore82.

więcej

Bazylika konstantyńska cz. 2

Z chwilą swego wyboru, 31 grudnia 1503 roku, Juliusz II podjął na nowo projekt Mikołaja V, zalecając Donato Lazarie- mu, zwanemu Bramante, opracowanie nowych planów. Papież, niecierpliwie oczekujący nowej bazyliki, której nie dane mu było podziwiać, położył pod nią kamień węgielny 18 kwietnia roku 1506. Pomijając roboty związane z rozbiórką południowej i południowo-zachodniej części budowli konstantyńskiej oraz z położeniem kopuły, której plany będą wielokrotnie zmieniane, praktycznie nie posunięto tych robót naprzód. Bramante zaprojektował bardzo rozległy zespół budynków o powierzchni 24 000 metrów kwadratowych (dzisiejsza bazylika rozpościera się na 15 160 metrach kwadratowych): kościół w kształcie krzyża greckiego ze wznoszącą się powyżej konfesji wielką kopułą, z mniejszymi kopułami na czterech ramionach krzyża: za absydą znajdowało się obejście chóru, a wokół budowli kapliczki i kam- panile. Śmierć Juliusza II w 1513 roku oraz Bramantego w roku 1514 zahamowała prace. Klęski dziejowe, jak na przykład splądrowanie Rzymu przez żołdaków Karola V w 1527 roku, nie pozwoliły papieżom: Leonowi X (1513-1521), Hadrianowi VI. (1522-1523), Klemensowi VII (1523-1534) na kontynuację dzieła Juliusza II. Wszelako Leon X zwrócił się do Rafaela z prośbą o opracowanie nowych planów. Wielki malarz, uczeń Perugina, był nadintendentem budynków Stolicy Apostolskiej. Zaproponował kościół o wiele skromniejszy, a przede wszystkim bardziej użyteczny od tego, który zaprojektował Bramante, w kształcie krzyża łacińskiego, wyposażony w dużą nawę ułatwiającą przebieg ceremonii pontyfikalnych. Trudności finansowe uniemożliwiały urzeczywistnienie tego projektu. Przez 20 lat plac budowy świecił pustkami, ponieważ Kuria nie mogła podołać kosztom. Leon X, w trosce o zgromadzenie niezbędnych funduszy odwołał się do hojności całej społeczności chrześcijańskiej. Dlatego powstał w Niemczech spór o odpusty kościelne, co doprowadziło niektórych historyków do wysunięcia hipotezy, że budowa nowej bazyliki była przyczyną buntu Lutra.

więcej

ILUZORYCZNE ZWIERZCHNICTWO KONSTANTYNOPOLA CZ. 2

Papieżom, którzy następowali po Janie I w liczbie 10 w ciągu 64 lat trudno było wyzwolić się spod podwójnej kontroli Bizancjum i Rawenny, kontroli przeważnie sprzecznej ze sobą. Losy nieszczęsnego papieża Wigiliusza (537-555) były jednym pasmem nieszczęść, Wigiliusz nastąpił po św. Sylweriuszu (536- 537), złożonym z papieskiego urzędu po kilkumiesięcznym pontyfikacie przez Belizariusza na rozkaz Justyniana i deportowanym na wyspę Palmarię. Wstąpienie Wigiliusza na tron papieski nie odbyło się w sposób prawidłowy: zostało ono zatwierdzone, niechętnie zresztą, przez duchowieństwo rzymskie dopiero po śmierci Sylweriusza. Chwiejność Wigiliusza, brak charakteru, jego uparte dążenie, aby pogodzić nieprzejednanych, były przyczyną poważnych niesnasek w. Kościele. Przywołany przez cesarza do Konstantynopola dla zbadania skutków monofizytyzmu, wzbudził niezadowolenie wśród wszystkich – Bizantyjczyków, którzy uważali go za zbyt mało elastycznego, pomimo wysiłków podjętych przezeń w stosunku do zwolenników herezji, oraz Rzymian, określających jako zdradę poczynione przez niego ustępstwa. Wreszcie, odmówił on uczestnictwa w piątym soborze powszechnym, drugim w Konstantynopolu, zwołanym przez Justyniana w maju roku 553.

więcej

PIOTR I CEZAR (Od I do V wieku)

Dwa i pół wieku prześladowań – w tych słowach można by podsumować historię Kościoła rzymskiego w okresie od męczeństwa Piotra w 64 roku do edyktu mediolańskiego w roku 313, historię istotnie tragiczną. Trzydziestu papieży nastąpiło po Piotrze a przed Milcjadesem (311-314), którego Konstantyn osadził w Lateranie: osiemnastu z nich zmarło śmiercią męczeńską, ośmiu zostało prawdopodobnie skazanych na śmierć za wiarę, trzech zakończyło życie na wygnaniu, jeden w więzieniu… Ten smutny bilans pozwala domniemywać, że nieustanny nadzór policji cesarskiej oraz krwawe przeważnie represje ograniczały działalność papieży tego okresu jedynie do zaciętej walki o przetrwanie społeczności kościelnej. Prawda jest inna. Pomimo ustawicznego braku bezpieczeństwa papieże ci kierowali Kościołem.

więcej

EWANGELIZACJA EUROPY PÓŁNOCNEJ

Jeszcze będąc mnichem na wzgórzu Celius, wyraził Grzegorz pragnienie odbycia podróży w celu ewangelizacji Anglów. Sprzeciwił się temu Pelagiusz II: Grzegorz był nadzieją Kościoła rzymskiego. Obrany papieżem, szczególną troskę przejawiał o ponowne zaszczepienie chrystianizmu w Wielkiej Brytanii, Kolejne najazdy Szkotów, następnie Sasów, wreszcie Anglów, odepchnęły Bretończyków na południowy wschód wyspy, w regiony, które później będą tworzyły Kornwalię oraz Walię. Kilka chrześcijańskich gmin bretońskich, mających szanse przetrwania, było odciętych od wszelkich kontaktów z Rzymem. Papież miał zamiar wysłać do Wielkiej Brytanii cały konwent. Pod kierownictwem mnicha Augustyna, przyszłego arcybiskupa Canterbury i prymasa Wielkiej Brytanii, 40 mnichów opuściło Rzym, otrzymawszy odpowiednie instrukcje od Grzegorza. Nie można – mówił im papież – urażać miejscowych tradycji i starych zwyczajów, usiłować za wszelką cenę uczynić z pogan chrześcijan: najlepszym sposobem głoszenia Ewangelii było pozostanie sobą samym, zaprezentowanie poganom widoku żarliwej i modlącej się gminy chrześcijańskiej, której każdy z członków oddycha głęboką radością, jaką daje jedność z Bogiem. Inaczej mówiąc – chodziło o to, aby skłonić pogan do zadania sobie pytania: dlaczego ci ludzie tchną radością? Nie trzeba – dorzucił Grzegorz – niszczyć pogańskich świątyń, ale nadal użytkować, ofiarowując je Bogu, nie trzeba znosić uroczystości pogańskich, ale przekształcać je w święta chrześcijańskie, słowem – należy skłonić pogan do pojmowania chrystianizacji nie jako zerwania z przeszłością, ale jako odpowiedzi na wezwanie, którego ich ojcowie nie usłyszeli lub którego nie zrozumieli. Ta metoda przyniosła rezultaty. Pierwszym nawróconym był król Kentu Ethelbert, w ślad za nim poszedł król Essexu. Chrystianizm zaszczepił się szybko i tak silnie w Wielkiej Brytanii, że 100 lat później benedyktyńscy mnisi anglosascy mogli udawać się do Germanii’ z misją ewangelizacji – całkowicie wierni zasadom, które wpoił ich poprzednikom papież, św. Grzegorz Wielki.

więcej

Bazylika wybudowana w miejscu grobu

Okoliczności były sprzyjające. Rok wcześniej Dioklecjan, będący u szczytu sławy, przekazał władzę tetrarchom, pomiędzy których podzielił cesarstwo, i wycofał się do swojej wspaniałej wilii w Salonie (dzisiejszym Splicie), w rodzinnej Dalmacji. Osiem ostatnich lat życia spędził na uprawianiu kwiatów i warzyw w swym ogrodzie i na spacerach po dwustumetrowym tarasie nad Adriatykiem. Odejście Dioklecjana stwarzało zagrożenie dla jedności cesarstwa. Wokół granic tłoczyli się groźni barbarzyńcy, a tetrarchowie, z wyjątkiem Konstantyna, tracili czas na snuciu planów o korzystnej dla siebie odbudowie Cesarstwa, bardziej aby je ograbić aniżeli bronić. Syn Konstancju- sza Chlorusa wyczekiwał na dogodną chwilę. Przez 6 lat rządził on Galią i Bretanią, uspokajał nastroje, schlebiał rozumnie plemiennemu szowinizmowi, objawiał rzadki zmysł tolerancji, dał się polubić zarówno ludności, jak i wojsku, którym dowodził. Gdy w rękach nieudolnych i skompromitowanych jednostek inne regiony. Cesarstwa tonęły w bezładzie i anarchii, Galia i Bretania pod rządami Konstantyna rozwijały się należycie.

więcej

WILLE PAPIESKIE

Papieska posiadłość w Castel Gandolfo, 25 kilometrów na południe od Rzymu, w rejonie Castelli Romani, dominuje nad jeziorem Albano. Ta bardzo rozległa posiadłość składa się z dwóch części połączonych nadziemnym pasażem, przerzuconym nad jedną z arterii miasteczka Castel Gandolfo. Miejsce jest pełne uroku, a olbrzymi park niezwykle piękny. Domie jan kazał tam zbudować pałac, którego resztki pozostały, oraz wspaniały, dość dobrze zachowany kryptoportyk. W Castel Gandolfo znajduje się pałac papieski, zbudowany przez Pawła V (1605-1621) na początku pontyfikatu, oraz willa Barberinich. Wspaniałe, znakomicie utrzymane ogrody zostały urządzone przez Urbana VIII (1623-1644) i Aleksandra VII (1655-1667). W posiadłości tej znajduje się również watykańskie obserwatorium astronomiczne oraz wzorowe gospodarstwo, którego produkty służą do zaopatrzenia Miasta Watykańskiego.

więcej

TAJEMNY CESARZ RZYMSKI CZ. 2

Pasterska troska św. Leona doprowadziła do zdobycia dla Chrystusa barbarzyńców. Misjonarski wysiłek, który podjął i dla którego pozyskał biskupów i całe duchowieństwo, przyniósł owoce zbierane przez jego następców. Nawrócenie się króla

więcej

Niefortunny Wigiliusz

Niefortunny Wigiliusz w czasie całego swojego pontyfikatu kroczył od nieszczęścia do nieszczęścia. Ledwie osadzony, i to niezgodnie z regułami, na tronie papieskim, przebywał dwa lata, od roku 537 do 539, w Rzymie obleganym przez Gotów Wity- gesa (536-540), pozbawionym wody i żywności. Wityges odstąpił wreszcie od oblężenia miasta ograbiwszy Watykan, katakumby i wszystko, co nie było chronione Murami Aureliana. Ścigany przez Belizariusza i schwytany, zginął nędznie w Konstantynopolu. Jego następca, Totyla (541-552), miał więcej szczęścia w podobnym przedsięwzięciu. 17 grudnia 546 roku, po niemal dwuletnim oblężeniu wtargnął do miasta, złupił je i wywiózł mieszkańców. W niecałe cztery lata później Totyla powrócił do Rzymu, aby dokonać nowych grabieży, którym położyło kres nadejście cesarskiej armii dowodzonej przez Na- rzesa.

więcej

Cyrk watykański cz. 2

Wybór lokalizacji cyrku zaskakuje, gdyż realizacja przedsięwzięcia wymagała poważnych robót ziemnych: aby umieścić caput circi, trzeba było wyrównać na północy i na zachodzie’ niektóre zbocza wzgórza watykańskiego. Nie bardzo można zrozumieć, dlaczego budowniczowie jakby zamocowali na wzgórzu tę ważną część budowli.

więcej

REFORMA CYSTERSKA

Reforma zakonu benedyktynów podjęta w Citeaux w 1098 roku przez Roberta z Molesmes różniła się zasadniczo od reformy kluniackiej. Ścisła interpretacja reguły św. Benedykta przez cystersów doprowadziła do przyjęcia przez nich nowego stylu życia klasztornego. Można zastanawiać się, czy był on zgodny z duchem zasad założyciela Subiaco i Monte Cassino, w każdym razie był całkowicie odmienny od stylu kluniackiego. Czterej wielcy opaci kluniaccy czynili starania, aby uwolnić klasztory od wpływu i ingerencji władz świeckich w swoje sprawy. W tym celu stworzyli warunki, które dawały klasztorom władzę umożliwiającą opatom zrównanie z książętami. Natomiast opat Citeaux dopatrywał się we władzy opatów oraz w bogactwie, do którego ona prowadziła, poważnego niebezpieczeństwa dla przyszłości życia i stanu zakonnego. Ubóstwo, tak zbiorowe jak indywidualne, surowe praktyki ascetyczne, wyrzeczenie się liturgii, przewaga pracy fizycznej nad umysłową, oddzielenie od świata przez ustanowienie nowych barier między mnichami i osobami świeckimi – takie były główne cechy życia klasztornego w Citeaux. Taka reforma nie mogłaby prawdopodobnie zdobyć rozgłosu, gdyby nie grupa młodych Burgundczyków, którzy zapukali pewnego dnia roku 1112 do bram opactwa Citeaux, prosząc o przyjęcie. Przywódcą ich był dwudziestodwuletni młodzieniec imieniem Bernard, przyszły św. Bernard. To zadecydowało o gwałtownej ekspansji cysterskiej w ówczesnym świecie klasztornym. Jednak nie z Citeaux wyszedł i nabrał rozmachu ten ruch, ale z opactwa Clairvaux, które Bernard założył trzy lata po przywdzianiu habitu i którego stał się pierwszym opatem.

więcej